nienawidzę takich samotnych dni, kiedy mam tak dużo myśli że sama się w nich gubię. a chyba najgorsze jest to że wszystkie złe rzeczy wyrządziłam sobie sama. Chciałabym tak wiele zmienić, z biegiem czasu wydaje mi się, że postąpiłabym zupełnie inaczej, ze wszystkim, wiele znajomości nigdy by nie było, nie byłoby tylu wspaniałych wspomnień, które nie dają zapomnieć. Zmieniłabym, ale już za późno. dziś już chyba nic nie poprawi mi humoru, nawet odpowiedzi z matmy. Wróciłam do starych piosenek, kiedyś ulubionych, i zadałam sobie sprawę, jak bardzo samotność niszczy człowieka. Nie potrafisz wytłumaczyć co ci jest, uśmiechasz się i idziesz dalej. Ale czy tak jest lepiej? Tak mało jest ludzi, którzy mogliby ci pomóc.
Boże jaki żal, weźcie nie czytajcie.
samotność jak gorączka, nocą dopada, sam na sam z bezsennością bez skutku się zmagam.
tęsknię za skarbem poniżej...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz