niedziela, 21 kwietnia 2013

czterdziesty.

dziękuję Ci, że jesteś niemal jedyną osobą na którą Z A W S Z E mogę liczyć, zawsze. bez względu na wszystko. jest to chyba wzór przyjaźni, przyjaźni damsko-męskiej, która podobno nie istnieje, a jednak. Może dlatego tak jest że razem się wychowaliśmy? Albo dlatego, że mamy takie same charaktery? Nie wiem, w każdym razie, bardzo Ci dziękuję. Tylko do Ciebie o każdej porze dnia mogę napisać 'przyjdź' nie muszę długo czekać. Dziękuję, że jesteś. 

Ogólnie to podobno bardzo się zmieniłam, wiem o tym doskonale. Przykro mi Kochani, ale mi to odpowiada, to wy musicie się dostosować do mnie, a jeśli się nie podoba to nikt was siłą nie trzyma, 
P R Z Y J A C I E L E : *
Ciężki tydzień się zapowiada, ale cóż, już niedługo majówka, więc żyjemy tylko z dnia na dzień. Czekamy z utęsknieniem na piątek. Odreagujemy, przydałby się tylko ktoś kto zniesie mnie do domku, bo mam nadzieję, nie będę w stanie. 
Tyle. ;) 

Myślę o Tobie i jakoś nie mogę przestać, cały mój świat w Twojej osobie się streszczał... 

niedziela, 14 kwietnia 2013

trzydziesty dziewiąty.

wtorek zapowiada się cudownie. Varsovia z najcudowniejszymi ludźmi pod słoneczkiem. szkoda tylko że wyjeżdżamy w środku nocy. oj tam, damy radę. 
tydzień będzie dość trudny, już jutro zapowiada się ciężko - angielski i matma + dwa wf gimnastyki.. poradzimy sobie. ;) 
wieczorem znów zaczynamy dbać o siebie, wakacje przecież coraz bliżej. 
wczorajsze plany niestety nie wypaliły, ale przecież to nie moja wina, ja chciałam tylko,żeby było dobrze. ;)
czekamy na majóweczkę, mam nadzieje, że chociaż to nam się uda!
nie pozostaje nic innego, jak zaparzyć herbatkę i wrócić do książek... :(

uważaj o czym marzysz, marzenia czasem się spełniaja.



niedziela, 7 kwietnia 2013

trzydziesty ósmy.

Dziękować za caaaaaaaały wczorajszy wieczór mojej Sylwuni! <3
nie tak było to planowane ale i tak było najpiękniej ! :* 
dziękuję Ci Kochanie za wszystko, za gotowanie, za film, za zmywanie, udawanie Szoguna, zdjęcia, drinki i wszyyyyyystko! a przede wszystkim za to, że po prostu płakałam ze śmiechu! 
Jesteś cudowna! <3
plany na całe dwa miesiące z góry, zawsze spoko. potrzeba nam tylko jednej MALEŃKIEJ rzeczy! 
a teraz ogarnaimy niemca i geo, i próbujemy w końcu wyzdrowieć.. 

słodziaczkowe kamerkowe :* 



środa, 3 kwietnia 2013

trzydziesty siódmy.

ta pogoda nie wróży nic dobrego.
grypa po raz 7? okej. przyjmę to na klatę.
Sylwia.. jak ja Cię kocham.. <3
powaga, aż brzuch ze śmiechu bolał i makijaż (wodoodporny ) się rozmazał.. źle na mnie działasz ;D